Wszyscy jeszcze przed wyznaczonym czasem spotkali
się w Bazie. Jako pierwsza oczywiście zjawiła się Victoria. Niestety
nie mogła zachować swojego Minmi jako osobistego zwierzaka. Dinozaur
pomyślał najwidoczniej, że odwalił swoją robotę i poszedł w tylko sobie
znanym kierunku zostawiając skonfudowaną z trocha Victorię. Kobieta o
7:45 przekroczyła wyznaczony przez siebie próg spotkania. Nie tylko
Shadiga i BlackAngel zorientowały się, że coś jest nie tak w sprawie
sklepu. Victoria będąc już na miejscu chciała kupić sobie lepszą broń,
ale ku swojemu zaskoczeniu odkryła, że jej konto jest kompletnie wyprane
z liwrów.
„No co jest?! Miałam tam uczciwie zarobione pieniądze!” – denerwowała
się. Podejrzewała, że reszcie przytrafiło się to samo. A nawet jeśli
nie, to i tak musi odnaleźć tego przyczynę jak i powód niedziałającego
noktowizora.
Samotnie i w Bazie nie czekała zbyt długo. O 11:05 w ich miejscu
spotkania zobaczyła Marikę, Nikę i BoneZoo. Rozpoczęła z dziewczynami
krótką dyskusję, ale wszystkie zgodnie stwierdziły, że nie ma ona sensu,
dopóki nie zbiorą się tu wszyscy ze swoimi informacjami, które
najrozsądniej będzie zebrać wszystkie w jedną, spójną teorię. Przeczucia
pseudoliderki nie zmyliły jej. Pozostałe dziewczyny także uskarżały się
na zepsute noktowizory i niedziałający poprawnie sklep. Wszystko
wyglądało na to, że muszą zapewnić sobie pieniądze od nowa. Sytuacja
wyglądała o tyle nieciekawie, że w przypadku zagrożenia, nie będzie
możliwy zakup nowego wyposażenia. Zwłaszcza, że Marika i pozostałe
straciły swoje bronie w walce z dinozaurami. Sama Victoria posiadała już
tylko wystrzelany, sczerniały i podrdzewiały rewolwer.
13:57. Do Bazy wróciły Shadiga i BlackAngel. Całe i żywe, ale widocznie
zmęczone. Opowiedziały swoją historię z Opuszczoną bazą wojskową i
wszystkie zgodnie uznały, że trzeba będzie się tam wybrać. Jednak ich
zapał gasiła myśl spotkania wielkiego gada, którego opis wstrząsnął
pozostałe. Każda na swój sposób w głowie przedstawiała sobie gadopodobne
stworzenie. A wiadomo, że to wyobraźnia podsuwa najokropniejsze obrazy.
O 16:30, czyli pół godziny przed czasem do Bazy przybyli ReiFujioka, Len
i MaryAne. Uwagę wszystkich przykuł trochę większy od nich dinozaur,
którego Len i MaryAne ciągnęli za sobą. Jego szara skóra pokryta była na
grzebiecie niewielkimi kolcami. Stworzenie posiadało długi, szary ogon,
którym z łatwością by mógł powalić człowieka na ziemię, oraz wielki
pysk z setką ostrych jak noże zębów. Dolna para kończyn, która służyła
mu za nogi, była silnie umięśniona, a druga para wyglądem przypominała
te, jakie posiadał kiedyś T-Rex. Krótkie i niezgrabne, ale z
przeraźliwie długimi pazurami.
- Udało wam się wziąć jednego osobnika ze sobą? Brawo! – Victoria
pochwaliła inicjatywę. – To na pewno nam pomoże w walce z tymi
bestiami, gdy lepiej je zbadamy. Przenieście tę gadzinę do laboratorium!
– rozporządziła.
Odkryto nowego dinozaura: Australovenator
To najpopularniejsze dinozaury na wyspie D'Urville'a. Szalenie
nieprzewidywalne i niebezpieczne. Typowe, australijskie Velocirapotry,
ale o wiele bardziej niebezpieczne i zdecydowanie silniejsze. Posiadają
mocno umięśniony ogon i są większe od dorosłego człowieka o jakieś 4/1
masy ciała. Zalecana broń: Pistolet, Rewolwer
W Laboratorium zostały MaryAne i ReiFujioka. Mają największe
umiejętności laboratoryjne. Jest to ich specjalna cecha, która pozwala
im przeprowadzenie badań z prawie 100% powodzeniem i ominięciem
typowych zagadek dla tego rodzaju badań.
0 17:20 Victoria zebrała wszystkich pozostałych na parterze i rozporządziła plan działania.
- Chcę wpierw wysłuchać waszych wniosków, zanim coś powiem – rzekła. –
Ale wprowadzę temat dyskusji. Zanim rozpoczniemy poszukiwania centrum
czystej energii, musimy zinfiltrować przynajmniej jeden obiekt na tej
wyspie! Ponieważ zagrożenie jest dużo większe niż w przypadku zwykłych
intruzów, musimy działać wszyscy wspólnie. Resztą lokacji zajmiemy się
później. No i rozsądnie by było znaleźć przyczynę szwankowania naszych
DC Mini. Co postanawiamy?
Wybór (3)
Tym razem każdy może głosować. Bo komandosi muszą zadecydować, który obiekt wpierw zbadają. Mają do wyboru:
A)Port Hardy
B)Wioska
C)Opuszczona jednostka stacjonarna
D)Lasy zatoki
E)Jałowy brzeg
F)Baza
- Mamy chyba trochę czasu, nie? Warto by było przemyśleć to w spokoju! – odezwała się Marika.
- No i z pustymi kontami nic nie zdziałamy. Nie mamy ani jednego w pełni sprawnego pistoletu! – dodała BoneZoo.
- Myślę… myślę, że to nie przypadek, że jesteśmy pozbawieni pieniędzy i
noktowizorów! – odezwał się Len. – Zabiłem jednego australovenatora i
kiedy to zrobiłem, na moje konto wpłynęło 100 liwrów! Uważam, że ktoś
wie, że tu jesteśmy i być może użył czystej energii poprzez wysłanie jej
rozciągłej fali i zmienił system funkcjonowania sklepu oraz
uniemożliwił korzystanie z noktowizorów. Pewnie miał nadzieję, że coś
nas pożre.
- Len. Od kiedy gadasz z sensem? – zdziwiła się kasztanowłosa. Bolał ją fakt, że to nie ona wpadła na to rozwiązanie.
- No wiesz…? – chłopak odwrócił głowę z rozgniewaniem.
- Len bardzo dobrze mówi! – Shadiga wstała z ziemi. –Jeśli twoja teoria
jest prawdziwa, to możemy spodziewać się kolejnej takiej fali. Nie
wiadomo co wtedy zrobi z naszymi DC Mini! – po czym usiadła trzymając
się w bolączce za głowę.
- Sha… Shadigo! – Nika nachyliła się nad koleżanką, ale i ją zabolała
głowa. Pulsujący, narastający z każdą sekundą, pusty ból nie dawał o
sobie zapomnieć. I ona usiadła z agonii.
- Może pójdziemy spać, a gdy wstaniemy o wszystkim zdecydujemy? – zaproponowała BoneZoo.
- Nie sądzę, abym usnęła, ale to dobry pomysł – ziewnęła przeciągle
Victoria. Wszyscy oszołomieni i otumanieni poszli spać. Tylko MaryAne i
ReiFujioka nadal pracowały nad badaniami austrolovenatora.
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz