czwartek, 24 marca 2016

III

Wszyscy jeszcze przed wyznaczonym czasem spotkali się w Bazie. Jako pierwsza oczywiście zjawiła się Victoria. Niestety nie mogła zachować swojego Minmi jako osobistego zwierzaka. Dinozaur pomyślał najwidoczniej, że odwalił swoją robotę i poszedł w tylko sobie znanym kierunku zostawiając skonfudowaną z trocha Victorię. Kobieta o 7:45 przekroczyła wyznaczony przez siebie próg spotkania. Nie tylko Shadiga i BlackAngel zorientowały się, że coś jest nie tak w sprawie sklepu. Victoria będąc już na miejscu chciała kupić sobie lepszą broń, ale ku swojemu zaskoczeniu odkryła, że jej konto jest kompletnie wyprane z liwrów.
„No co jest?! Miałam tam uczciwie zarobione pieniądze!” – denerwowała się. Podejrzewała, że reszcie przytrafiło się to samo. A nawet jeśli nie, to i tak musi odnaleźć tego przyczynę jak i powód niedziałającego noktowizora.
Samotnie i w Bazie nie czekała zbyt długo. O 11:05 w ich miejscu spotkania zobaczyła Marikę, Nikę i BoneZoo. Rozpoczęła z dziewczynami krótką dyskusję, ale wszystkie zgodnie stwierdziły, że nie ma ona sensu, dopóki nie zbiorą się tu wszyscy ze swoimi informacjami, które najrozsądniej będzie zebrać wszystkie w jedną, spójną teorię. Przeczucia pseudoliderki nie zmyliły jej. Pozostałe dziewczyny także uskarżały się na zepsute noktowizory i niedziałający poprawnie sklep. Wszystko wyglądało na to, że muszą zapewnić sobie pieniądze od nowa. Sytuacja wyglądała o tyle nieciekawie, że w przypadku zagrożenia, nie będzie możliwy zakup nowego wyposażenia. Zwłaszcza, że Marika i pozostałe straciły swoje bronie w walce z dinozaurami. Sama Victoria posiadała już tylko wystrzelany, sczerniały i podrdzewiały rewolwer.
13:57. Do Bazy wróciły Shadiga i BlackAngel. Całe i żywe, ale widocznie zmęczone. Opowiedziały swoją historię z Opuszczoną bazą wojskową i wszystkie zgodnie uznały, że trzeba będzie się tam wybrać. Jednak ich zapał gasiła myśl spotkania wielkiego gada, którego opis wstrząsnął pozostałe. Każda na swój sposób w głowie przedstawiała sobie gadopodobne stworzenie. A wiadomo, że to wyobraźnia podsuwa najokropniejsze obrazy.
O 16:30, czyli pół godziny przed czasem do Bazy przybyli ReiFujioka, Len i MaryAne. Uwagę wszystkich przykuł trochę większy od nich dinozaur, którego Len i MaryAne ciągnęli za sobą. Jego szara skóra pokryta była na grzebiecie niewielkimi kolcami. Stworzenie posiadało długi, szary ogon, którym z łatwością by mógł powalić człowieka na ziemię, oraz wielki pysk z setką ostrych jak noże zębów. Dolna para kończyn, która służyła mu za nogi, była silnie umięśniona, a druga para wyglądem przypominała te, jakie posiadał kiedyś T-Rex. Krótkie i niezgrabne, ale z przeraźliwie długimi pazurami.
- Udało wam się wziąć jednego osobnika ze sobą? Brawo! – Victoria pochwaliła inicjatywę. – To na pewno nam pomoże w walce z tymi bestiami, gdy lepiej je zbadamy. Przenieście tę gadzinę do laboratorium! – rozporządziła.

Odkryto nowego dinozaura: Australovenator
To najpopularniejsze dinozaury na wyspie D'Urville'a. Szalenie nieprzewidywalne i niebezpieczne. Typowe, australijskie Velocirapotry, ale o wiele bardziej niebezpieczne i zdecydowanie silniejsze. Posiadają mocno umięśniony ogon i są większe od dorosłego człowieka o jakieś 4/1 masy ciała. Zalecana broń: Pistolet, Rewolwer


W Laboratorium zostały MaryAne i ReiFujioka. Mają największe umiejętności laboratoryjne. Jest to ich specjalna cecha, która pozwala im przeprowadzenie badań z prawie 100% powodzeniem i ominięciem typowych zagadek dla tego rodzaju badań.
0 17:20 Victoria zebrała wszystkich pozostałych na parterze i rozporządziła plan działania.
- Chcę wpierw wysłuchać waszych wniosków, zanim coś powiem – rzekła. – Ale wprowadzę temat dyskusji. Zanim rozpoczniemy poszukiwania centrum czystej energii, musimy zinfiltrować przynajmniej jeden obiekt na tej wyspie! Ponieważ zagrożenie jest dużo większe niż w przypadku zwykłych intruzów, musimy działać wszyscy wspólnie. Resztą lokacji zajmiemy się później. No i rozsądnie by było znaleźć przyczynę szwankowania naszych DC Mini. Co postanawiamy?

Wybór (3)
Tym razem każdy może głosować. Bo komandosi muszą zadecydować, który obiekt wpierw zbadają. Mają do wyboru:
A)Port Hardy
B)Wioska
C)Opuszczona jednostka stacjonarna
D)Lasy zatoki
E)Jałowy brzeg
F)Baza


- Mamy chyba trochę czasu, nie? Warto by było przemyśleć to w spokoju! – odezwała się Marika.
- No i z pustymi kontami nic nie zdziałamy. Nie mamy ani jednego w pełni sprawnego pistoletu! – dodała BoneZoo.
- Myślę… myślę, że to nie przypadek, że jesteśmy pozbawieni pieniędzy i noktowizorów! – odezwał się Len. – Zabiłem jednego australovenatora i kiedy to zrobiłem, na moje konto wpłynęło 100 liwrów! Uważam, że ktoś wie, że tu jesteśmy i być może użył czystej energii poprzez wysłanie jej rozciągłej fali i zmienił system funkcjonowania sklepu oraz uniemożliwił korzystanie z noktowizorów. Pewnie miał nadzieję, że coś nas pożre.
- Len. Od kiedy gadasz z sensem? – zdziwiła się kasztanowłosa. Bolał ją fakt, że to nie ona wpadła na to rozwiązanie.
- No wiesz…? – chłopak odwrócił głowę z rozgniewaniem.
- Len bardzo dobrze mówi! – Shadiga wstała z ziemi. –Jeśli twoja teoria jest prawdziwa, to możemy spodziewać się kolejnej takiej fali. Nie wiadomo co wtedy zrobi z naszymi DC Mini! – po czym usiadła trzymając się w bolączce za głowę.
- Sha… Shadigo! – Nika nachyliła się nad koleżanką, ale i ją zabolała głowa. Pulsujący, narastający z każdą sekundą, pusty ból nie dawał o sobie zapomnieć. I ona usiadła z agonii.
- Może pójdziemy spać, a gdy wstaniemy o wszystkim zdecydujemy? – zaproponowała BoneZoo.
- Nie sądzę, abym usnęła, ale to dobry pomysł – ziewnęła przeciągle Victoria. Wszyscy oszołomieni i otumanieni poszli spać. Tylko MaryAne i ReiFujioka nadal pracowały nad badaniami austrolovenatora.

CDN...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz