IV
Wybór 3; opcja C
- Więc postanowione demokratycznie - westchnęła Victoria. - Idziemy do
Opuszczonej Bazy Wojskowej. Shadigo, BlackAngel: Pamiętacie drogę?
- Hmm... - Shadiga włączyła swoje DC Mini i wybrała opcję mapy. - Jeśli
chodzi o dotarcie tam będzie spory problem. To na drugim końcu wyspy, a
nasze automatyczne lokalizatory także padły. Wiemy, gdzie jesteśmy
teraz, ale tylko dlatego bo Baza jest zaznaczona na mapie - zamknęła
okno.
- Czyli jesteśmy zdani na własną intuicję - podsumował Len.
- Wystarczy, że będziemy iść w linii prostej i powinniśmy tam dotrzeć.
Moglibyśmy spróbować trzymać się wybrzeża, ale myślę, że to zbyt
czasochłonne - odezwała się MaryAne.
- W skrócie: Zabieramy wszystko, co mamy i idziemy. Miejmy tylko
nadzieję, że nie natrafimy na dinozaury - powiedziała ReiFujioka. -
Victorio, masz broń? Jako jedyna z nas ją już posiadasz.
- Rewolwer cały skoroniał, więc go wyrzuciłam. Nie dałoby rady z niego
strzelać - odparła zupełnie spokojnym tonem kasztanowłosa.
- A więc mamy problem. I to duży. Co zrobimy, gdy coś nas zaatakuje? Nie mamy nawet pieniędzy, by coś kupić.
- To najwyżej zostaniemy zjedzeni. Idziemy - i wszyscy opuścili Bazę.
*
Dzień 3, Godzina 16:40. Komandosi docierają do lokacji: "Opuszczona Baza
wojskowa". Shadiga i BlackAngel od razu sprawdziły pozostałe budynki,
oprócz tego w którym były. Niestety, w żadnym nic nie znalazły, dlatego
też poszukiwania wszystkich skupiły się na centralnej budowli. Wszyscy
weszli przez zniszczoną, wschodnią ścianę do pomieszczenia z dużą
ilością łóżek.
- Ciekawi mnie, kto by tu coś takiego wybudował - powiedziała Marika. -
I w jakim celu. Spójrzcie tylko, to wygląda jak istne pobojowisko.
- Być może to była siedziba ludzi posiadających Thousand Energy -
odezwała się milcząca jak dotąd Nika. - Spójrz tylko na te zniszczenia. -
Przeszła pomiędzy zniszczonymi łóżkami, poszarpanymi materacami pod
którymi leżały jedne z wielu zwłok ludzi i dinozaura, którego do tej
pory nie widzieli.
Nowy dinozaur: Ozraptor
To mały, pozornie niegroźny dinozaur. Bardzo zwinny. Wypluwa z siebie
toksyczną dla człowieka substancję o właściwościach żrących. Zalecana
szczególna ostrożność w bliskiej odległości. Zachować odległość 2
metrów. Zalecana broń: Pistolet
- Wyjątkowo dużo razy natrafiłam dzisiaj na te paskudy. Mam dosyć uciekania przed nimi! - obrzydziło Marikę.
- Skąd ten pomysł? - zapytała Victoria.
- Pomyślcie tylko: - Nika zaczęła monolog. - Te wyłomy w ścianach są
gigantyczne. Jest tu wiele ludzkich zwłok i martwych dinozaurów. Uważam,
że jeśli dobrze zbadamy ten kompleks natrafimy na coś więcej. Dinozaury
mogły zaatakować będących tu ludzi i same zginąć w walce.
- Znalazłam schody! - krzyknęła z pokoju obok BoneZoo. - Ale obawiam
się, że jeżeli wejdziemy na wyższe piętro, cała konstrukcja może ulec
zawaleniu!
- Musimy przemyśleć, co ma nastąpić i co chcemy przeszukać - westchnęła
Shadiga. - Nie mamy za wiele czasu. - W tym co mówi Nika może być sporo
racji. Spójrzcie na lampy. Musieli mieć tu elektryczność, a niby skąd
skoro nie ze źródła czystej energii? Nasze DC Mini też się nią żywią -
podeszła od jednej z lamp. - Problem jest tylko taki, że skoro są
rozbite to energia z nich uleciała. Musimy szukać dalej jej źródła. Ale
na razie skupmy się na przeszukiwaniach!
Macie do wykorzystania 20 przeszukań.
Maksymalnie można przeszukać trzy rzeczy. Można spróbować także wejść na
II piętro, choć i ono ma prawo się zawalić i uniemożliwić wam dalsze
przeszukiwania a w najgorszym wypadku kogoś zabić. To, co dzieje się
podczas przeszukiwań zostawiam na jutrzejszy rozdział. Na razie skupmy
się na dalszych wydarzeniach tj: Kiedy wasze przeszukiwanki już się
skończą.
Mapa bazy w poście początkowym w zakładce map
*
- A więc tak to wszystko wygląda na chwilę obecną - westchnęła MaryAne. - Przyznam, że nieciekawie.
- Wiedziałam, że będzie źle, ale nie aż tak. Czuję się jeszcze bardziej
otumaniona niż na początku tej całej historii z jaszczurami -
zdenerwowała się Rei.
- Przynajmniej wiemy, gdzie powinniśmy się teraz udać! - Marika szukała
plusów sytuacji. - A przynajmniej... gdzie szukać. Jedno jest pewne.
Łatwo nie odpuścimy!
- Ale nadal jesteśmy biedni jak kościelne myszy! Przydałoby się zwiedzić jeszcze choć dwie lokacje! - odezwała się Victoria.
- No zgoda - przytaknęła Nika. - Ale musimy zdecydować w takim razie, gdzie teraz się udamy.
Wybór! (4)
Gdzie komandosi mają skierować swoje kroki w celu odnalezienia nowych wskazówek?
A) Port Hardy
B) Lasy Zatoki
C) Baza
D) Wioska
E) Jałowy brzeg
- No więc ustalone! Idziemy do... - Shadiga nie dokończyła, bo coś, lub
ktoś ją zagłuszył. Zresztą tak samo jak pozostałych. Łóżka i inne
przeszukane obiekty zaczęły się trząść. Po chwili dało się słyszeć
donośny, uciążliwy ryk.
- Sha...Shadiga - wyjąkała Marika. - Czy wspominałaś coś z Angel, że to
tu spotkałyście tę wielką gadzinę? - zapytywane odpowiedziały jej
skinieniem głowy. Po chwili cały dach, zarwał się na ziemię i odsłonił
głowę wielkiego Diamantinasaurus'a, którego Shadiga i BlackAngel już
wcześniej spotkały.
Nowy dinozaur: Diamantinasaurus (w skrócie w
grze: Diamantizaur. Skrót jest neologizmem utworzonym przez autora
mającym na celu ułatwienie wymowy zwierzęcia)
Diamantizaur to gigantyczny, sięgający kilkudziesięciu metrów wysokości,
kolosalny tytanozaur. Mięsożerca, o grubych i silnych nogach, na
których opiera się niezgrabny, mosiężny tułów. Szyja długa, dobrze
umięśniona. Potrafi stojąc na ziemi sięgnąć nią do ok. 6 piętra Ogon
długi, ale wiotki i słaby. Charakterystyczny szybki i zgrabny ruch.
Zalecana broń: Zalecane to jest uciekanie. W sklepie brak broni na tak
wielkiego dinozaura. Można próbować strzelić mu w oko, czy w ogon, ale
autor nie poleca. No chyba, że jesteście wyszkoleni do walki z
Diamantizaurami.
Wszyscy rzucili się do panicznej ucieczki jednocześnie próbując trzymać
szyk. Diamantinasaurus, gdy tylko ich zobaczył, upatrzył sobie
komandosów jako przekąskę. Szybkim biegiem ruszył na nich, lecz oni
nieugięcie parli przed siebie próbując zgubić ogromne zwierzę.
Bezpiecznie poczuli się dopiero, gdy dało się słyszeć ryk tego
potwornego dinozaura z odległości około 15 mil. "Jaki on ma ryk" - ktoś
pomyślał. Znajdowali się w wąwozie, którego nie oznaczyli na mapie,
tylko żwawo i śmiało ruszyli do kolejnego miejsca, które chcieli zbadać.
Nikt nie ucierpiał. Na razie. Bo Diamantizaur polubił naszych bohaterów
i postanowił od tej pory uparcie ich poszukiwać jako ostatniego,
dobrego mięsa na wyspie. Cóż... widocznie smak Ozraptorów i
Australovenatorów już mu się przejadł.
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz